Usunąłem wszystkie zdjęcia z mojej karty SD — czy mogę je odzyskać?

Przypadkowo usunąłem wszystkie zdjęcia z mojej karty SD, próbując zwolnić miejsce, a część z nich to rodzinne fotografie, których nie mam zapisanych nigdzie indziej. Potrzebuję pomocy, aby ustalić, czy odzyskiwanie zdjęć z karty SD jest możliwe i jakie kroki powinienem podjąć od razu, aby odzyskać usunięte zdjęcia, zanim przepadną na dobre.

Natknąłem się na to nie raz i nie dwa, a najważniejsza jest szybkość działania. Jeśli usunąłeś zdjęcia z karty SD i od razu przestałeś jej używać, szanse są zwykle całkiem niezłe.

To, co dzieje się po usunięciu, jest mniej dramatyczne, niż ludziom się wydaje. Większość aparatów i komputerów nie wymazuje od razu danych obrazu. Usuwają wpis z tablicy plików, więc karta wygląda na pustą, mimo że dane zdjęć nadal tam są. Gdy na kartę trafią nowe zdjęcia lub filmy, stare dane zaczynają być nadpisywane. Więc pierwszy krok: stop. Żadnych więcej zdjęć. Żadnego więcej wideo. Nie kopiuj na nią ani jednej rzeczy.

Gdybym robił to na swojej własnej karcie, zacząłbym od Disk Drill. Używałem go przy kartach z aparatów, nagraniach z drona, microSD od Switcha i jednej karcie z kamerki samochodowej, która wyglądała na martwą, ale nie była. Jest prostszy niż większość narzędzi do odzyskiwania, które testowałem, i lepiej radzi sobie z nośnikami SD niż sporo darmowych opcji.

To, co się dla mnie wyróżniało, to sposób, w jaki radzi sobie z czymś więcej niż zwykłym usunięciem. Jeśli karta zmieniła się w RAW, pokazuje się jako nieczytelna, została uszkodzona albo sformatowałeś ją przez pomyłkę, nadal są szanse. Obsługuje też typowe formaty obrazów: JPG, PNG, CR2, NEF, ARW, DNG, a także inne formaty RAW od Canon, Nikon, Sony, Fujifilm i reszty.

Wideo to miejsce, w którym wiele narzędzi się sypie. Karty SD z GoPro, dronów i bezlusterkowców często przechowują klipy we fragmentach. Widziałem tanie aplikacje do odzyskiwania, które przywracały połowę pliku albo klip bez podglądu. Disk Drill poradził sobie u mnie lepiej. Nie idealnie, ale jednak lepiej.

Tak bym to ogarnął.

  1. Od razu wyjmij kartę SD.
  2. Użyj czytnika kart i podłącz ją do komputera. Gdy mogę, unikam podłączania przez aparat.
  3. Zainstaluj i uruchom Disk Drill.
  4. Wybierz kartę SD z listy dysków.
  5. Kliknij „Search for lost data” i uruchom Universal Scan.
  6. Poczekaj, aż skanowanie się zakończy. Nie spiesz się z tą częścią.
  7. Otwórz „Review found items” i sprawdź kategorię Pictures.
  8. Przejrzyj pliki przed odzyskaniem. Jeśli zdjęcie wyświetla się poprawnie w podglądzie, zwykle traktuję to jako dobry znak.
  9. Zapisz odzyskane pliki w innym miejscu, nigdy z powrotem na tej samej karcie SD.

Nawet jeśli karta wygląda na pustą albo prosi o sformatowanie, nie zakładałbym od razu, że zdjęcia przepadły. Miałem karty, które pokazywały się jako RAW, a mimo to oddawały większość obrazów. Czasem system plików zostaje uszkodzony, podczas gdy dane zdjęć nadal tam są.

Jednej rzeczy nauczyłem się boleśnie: jeśli karta zaczyna się rozłączać, zawiesza aplikację albo działa niestabilnie, najpierw zrób kopię obrazu i pracuj na tej kopii. Obraz bajt po bajcie daje pełny klon karty, co jest bezpieczniejsze niż męczenie oryginału w kółko. Disk Drill ma tę opcję.

Darmowa wersja wystarczy, żeby sprawdzić sytuację. Dostajesz skanowanie i podgląd na obu platformach. W Windows pozwala na darmowe odzyskiwanie do 100 MB. Na Macu darmowe użycie bardziej sprowadza się do podglądu, więc jeśli potrzebujesz odzyskać dużo danych, szybko trafisz na płatną ścianę.

Jeśli chcesz inne opcje, to te trzymałbym w swoim zestawie narzędzi.

  1. PhotoRec. Darmowy, brzydki, skuteczny. Używałem go, kiedy nie zależało mi na nazwach plików. Często odzyskuje pliki, ale tracisz strukturę folderów i nazwy, co potem zamienia porządki w bałagan.
  2. DiskGenius. Lepszy wybór, jeśli karta ma problemy z partycjami albo uszkodzony system plików. Bardziej techniczny układ ekranu, więcej ustawień do grzebania.
  3. DiskDigger. Warto sprawdzić, jeśli karta siedzi w telefonie z Androidem i nie masz pod ręką komputera. Mniej możliwości niż narzędzia desktopowe. Głębokie skanowanie zwykle wymaga roota.

Na koniec jeszcze jedno, i to ważne. Jeśli karta ma uszkodzenia fizyczne, znika losowo albo komputer w ogóle jej nie wykrywa, oprogramowanie wiele nie zdziała. Widziałem ludzi, którzy próbowali w kółko, aż karta była w jeszcze gorszym stanie. W takim momencie bezpieczniejszym ruchem jest laboratorium odzyskiwania danych, nawet jeśli boli płacenie za to.

Tak, odzyskanie zdjęć z karty SD jest możliwe, jeśli wystarczająco szybko przestałeś jej używać. Usunięte pliki zwykle pozostają na karcie, dopóki nowe dane ich nie nadpiszą. Dlatego pierwszy krok jest prosty. Przestań teraz używać karty SD. Nie rób więcej zdjęć. Nie przenoś na nią plików. Nie formatuj jej.

Zgadzam się z @mikeappsreviewer w jednej kwestii, szybkość ma ogromne znaczenie. Różnię się trochę w tym. Najpierw zrobiłbym pełny obraz karty SD, jeśli zdjęcia są bardzo ważne. Praca na kopii zmniejsza ryzyko, jeśli karta jest niestabilna albo klikniesz złą opcję, będąc zmęczonym i zestresowanym.

Moja kolejność byłaby taka:

  1. Zablokuj kartę SD, jeśli ma przełącznik blokady zapisu.
  2. Włóż ją do czytnika kart, nie do aparatu.
  3. Utwórz obraz dysku karty na komputerze.
  4. Skanuj obraz, a nie oryginalną kartę.
  5. Odzyskaj pliki na komputer lub dysk zewnętrzny.

Jeśli chodzi o oprogramowanie, Disk Drill to solidny wybór do odzyskiwania zdjęć z karty SD, ponieważ dobrze wyświetla podgląd obrazów, obsługuje formaty zdjęć RAW i radzi sobie z usuniętymi lub sformatowanymi kartami bez skomplikowanej konfiguracji. Jeśli karta była z telefonu lub aparatu i teraz pokazuje się jako pusta, RAW albo uszkodzona, nadal ma całkiem duże szanse. Podgląd ma znaczenie. Jeśli zdjęcie wyświetla się poprawnie w podglądzie, szanse na odzyskanie są lepsze.

Jeśli chcesz zobaczyć instrukcję, ten przewodnik odzyskiwania zdjęć z karty SD jest łatwy do śledzenia.

Jeszcze jedna rzecz. Jeśli karta klika, rozłącza się albo w ogóle nie jest wykrywana, pomiń dalsze próby samodzielnego odzyskiwania. Wtedy laboratoria zarabiają swoje pieniądze.

Tak, może. Ale odpowiedź brzmi mniej „usunięte = zniknęło”, a bardziej „usunięte = na pożyczonym czasie”.

W większości zgadzam się z @mikeappsreviewer i @ombrasilente, ale jestem trochę mniej optymistyczny, jeśli usunąłeś wszystko z poziomu aparatu lub telefonu, a potem dalej grzebałeś przy karcie. Nawet kilka nowych plików może nadpisać dokładnie te zdjęcia, na których najbardziej ci zależy. Więc główna zasada nadal brzmi: przestań jej używać, kropka.

Jedna rzecz, którą bym dodał, a której oni nie podkreślili wystarczająco mocno: sprawdź, czy to było faktyczne usunięcie, czy tylko pozorny problem spowodowany uszkodzeniem systemu plików. Czasem zdjęcia nadal tam są, ale katalog karty został uszkodzony, więc wygląda na pusty. W takim przypadku odzysk może być lepszy, niż ludzie się spodziewają. Poza tym, jeśli używałeś karty w telefonie z Androidem, sprawdź ukryte foldery takie jak DCIM, LOST.DIR albo foldery kosza utworzone przez aplikacje, zanim założysz, że wszystko zniknęło.

Jeśli chcesz najmniej problemów, użyj Disk Drill. To solidne narzędzie do odzyskiwania zdjęć z kart SD, bo podgląd faktycznie jest przydatny, a to ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje. Pliki JPG i RAW, które da się podejrzeć, zwykle oznaczają, że dane pliku są wystarczająco nienaruszone, żeby je zapisać. Posortowałbym też wyniki najpierw według typu pliku i szacowanych szans odzysku, a nie według nazwy folderu, bo struktura folderów często i tak jest już rozwalona.

Mała niezgoda z radą „zawsze najpierw zrób obraz”: jeśli karta jest zdrowa i w pełni czytelna, nie uważam, żeby tworzenie obrazu było obowiązkowe w każdym zwykłym przypadku usunięcia. Dobrze to zrobić, jasne. Konieczne? Nie. Jeśli karta jest niestabilna, to tak, zrób obraz, zanim w ogóle kichniesz w jej stronę.

Odzyskane pliki zapisuj też na komputerze albo innym dysku, nie z powrotem na karcie SD. Brzmi oczywiście, ale ludzie tak robią, a potem zastanawiają się, czemu odzysk poszedł gorzej. Byłem tam, raz popełniłem ten głupi błąd lol.

Jeśli nic sensownego się nie podgląda, spróbuj potem narzędzia drugiego rzutu, takiego jak PhotoRec. Jest paskudne jak noc, ale czasem znajduje rzeczy, które inne aplikacje pomijają. Bałagan w nazwach, bałagan w folderach, ale i tak lepsze to niż nic.

A jeśli chcesz więcej przykładów z życia, warto zajrzeć do tego wątku: Pomoc w odzyskiwaniu zdjęć z karty SD od użytkowników Reddita.

Jeśli karta nie jest wykrywana stabilnie, robi się absurdalnie wolna albo wyrzuca błędy odczytu, przestań działać na własną rękę, zanim będzie gorzej. To jest ta granica, przy której oprogramowanie zaczyna być bardziej nadzieją niż planem.

Nie zgodzę się z jednym punktem od @ombrasilente i @cacadordeestrelas. Najpierw wykonanie obrazu jest rozsądne, ale nie zawsze to najlepszy pierwszy krok, jeśli korzystasz z podstawowego domowego zestawu i karta jest w pełni czytelna. Długie tworzenie obrazu na tanim czytniku może zmarnować czas albo nawet zakończyć się błędem w połowie. Czasem skan tylko do odczytu jest po prostu szybszym sposobem na wstępną ocenę sytuacji.

Zamiast tego zrobiłbym tak: sprawdziłbym, czy zdjęcia zostały normalnie usunięte, czy karta po prostu straciła swój indeks. W systemie Windows sprawdź Właściwości i zajęte miejsce. Jeśli karta wygląda na „pustą”, ale nadal pokazuje zajęte miejsce, często oznacza to uszkodzenie katalogu, a nie faktyczne usunięcie. W takim przypadku szanse na odzyskanie są zwykle większe.

Disk Drill to tutaj dobry wybór, ponieważ radzi sobie zarówno z usuniętymi plikami, jak i uszkodzonymi systemami plików bez większego kombinowania.

Zalety:

  • łatwy podgląd plików JPG i RAW
  • dobre filtrowanie według typu pliku
  • potrafi odzyskiwać dane z sformatowanych lub uszkodzonych kart SD
  • bardziej przejrzysty interfejs niż PhotoRec

Wady:

  • darmowe odzyskiwanie jest ograniczone
  • głębokie skany mogą zwracać dużo śmieciowych duplikatów
  • nie jest najtańszy, jeśli potrzebujesz go tylko raz

Jeśli Disk Drill coś pominie, PhotoRec nadal warto puścić jako drugie podejście. Brzydki, ale uparty. I tak, zapisuj wszystko na innym dysku, nie z powrotem na kartę. @mikeappsreviewer miał rację przynajmniej w jednej kwestii: im mniej teraz ruszasz kartę, tym większe masz szanse.